Zakochalam sie w tutejszych zakupach :). Ciuchy sa swietne i tansze niz w Polsce. Tylko to juz zalezy kto co lubi, bo koszulki roxy, ktore ja uwielbiam moge kupic za 10$, albo spodnie levisa czy lee mozna kupic za 40$ i nawet fajne :). Plecaki billabong stoja po 20-30$, widzialam takie boski czarny musze go sobie kupic jak bede nastepnym razem w billing.
Wlasnie Billings to takie miasto jak Szczecin, moze troszke mniejsze, ale ma mnostwo fazowych sklepow, tam tez mieszka moja koordynatorka Sharon przydzielona na ten rejon przez ISE. Za tydzien w sobote mam spotkanie u niej z innymi exchange studentami z tego rejonu, mam nadzieje, ze bedzie ktos z Polski :). Jutro mam wolne, jak cudownie! mam jakies swieto, nawet nie wiem jakie...
W ogole jakie tu sa butki sliczne, vansy, dc czy etnies sa takie sliczne damskie butki, jakie tylko chcesz, converse takie wzory, ze nigdy takich nie widzialam. Bosko! tylko ja nei wiem jak ja sie z tym zabiore do Polski z powrotem.
Rozmawialam z moim rodzicami i jezeli moja host rodzinka sie na to zgodzi na swieta bede w Polsce ;] i na moja 18-nastke!!! hihi, sie strasznie ciesze na przyjazd do polski, a dopiero minely dwa tygodnie...
Juz si enie moge doczkeac nastepnych zakupow!
:ppp
9/02/2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz