Bardzo malo czasu mam ostatnio i dlatego moj blog jest slabo aktualizowany.
Sproboje troche napsiac co u mnie slychac. Zakumplowalam sie z Tina(thailand girl), jest calkiem spoko, tylko slaby jej angielski. Ma 16-literowe nazwisko, a Tina to nie jest jej prawidziwe imie.
Moja rodzinka mnie wkurza :), ale daje sobie z nimi rade. Jest troche to meczace. Bardzo mi sie teskni za 'byciem u siebie' i robienie czego mi sie tylko zapragnie. Czyli zagladaniem z 50 razy dziennie do lodowki, spedzaniem 5 godzin dziennie na necie, mowieniem babci co moglaby mi zrobic jutro na obiad, na co mam ochote, spedzeniem kolejnych 5 godzin w swojej lazience i nikt Cie nie pogadania, ze tez chce i wiele, wiele innych rzeczy, ktorych nawet nie zauwazamy jak je mamy.
Juz nie moge sie doczekac startu sezonu basketball, a jest dopiero w pazdzierniku :(. Ale ostatnio (ten tydzien i poprzedni, jak nie ide na silownie) to chodze na treningi mojej malutkiej 'siostry' Lexee, bo sezon basketball dla szkol podstawowcyh sie zaczal i pomagam tam, czyli przez jakies 1,5h rzucam sobie do kosza i dzieci lataja w kolko i podaja mi pilke, jak mi gdzies dlako poleci :). Czasami tez ich trener mowi mi,co powinnam pocwiczyc, to jest calkiem fajnie :).
w szkole leci teraz sezon footballu amerykanskiego i siatkowki, czasami chodze na mecze i ejst calkiem fajnie. generalnie w kazdy pt jak jest meczu footballu to swietujemy przegrana :).
W poprzednim tygodniu byly takie 'zawodu' na najladniejszy pojazd posrod klas. I tu jest calkiem inaczej, bo sa tylko cztery klasy ustalane rocznikowo.
9klasa sa to freshman
10kl -sophmore
11kl-junior (ja jestem juniorem)
12kl-senior (graduate)
moj rocznik robilismy taki zameczek na przyczepie, z czego ja malowalam caly zaek na szaro i zrobilam wierzyczki. Generlanie fajna zabawa, mam gdzie zdejcie, ale znowu zapomnialam przyniesc aparta z kablem do szkoly, zeby cos wrzucic.
i niechwalac sie moj rocznik wygral :), choc przyczepa sophmore podobala mi sie strasznie :). Zrobili motyuw widowid\sko, gdzie lalka sthilem odcina glowe drugiej. hehe, wiem, ze trudno to siebie wyobrazic, ale bylo swietne tylko troche kontrowersyjne, i dlatego pewni nie wygralo. ale coz.
W pt mialam jechac do Sharon, bo zaprosila wszytskie exchange studentki do siebie na noc, ale nie jade, bo nie jade jednak. W sobote moze pojade na zakupki. (boze jak ja uwielbiam amerykanskie zakupki!!!). Tylko chyba musze zaczac oszczedzac troszke.
Aha musze sie pochwalic jakie mam ocenki swietne :) gdyby dzisaj konczyl sie semestr mialabym:
Calculus - B+ (ciagne w kierunku A)
English - B (i to takie z wielkim minusem, ale ciiiiii :P)
Trig - A(staram sie wyciagnac na A+)
Spanish - A
US History - B (mimo, ze ze sprawdzionu dostalam D, ale za wszytskie projekty i prace domowe mam A, aha spr poprawiam w pn, wiec jak odstane B wysiagne na A )
dla zrozumienia A+=6, A=5, B=4, C=3, D=2, F=1
aha, i jeszcze jedno jezeli na koniec ktorego kwartalu bede miala nizej niz C wracam do domu :), hehe, ale raczej to nie mozliwe :)
Dobra spadam odrabiac lekcje :)
9/19/2007
9/09/2007
meczyk:)
Bylam w piatek wieczorem na meczu szkolnym amerykanskiego footballu. Niestety Roundup przegral, ale ludzie mowili mi, ze to byl dobry mecz :). Pan od w-f z ktorym chodze na silownie(nei mam wf w tym semstrze) krotko wytlumaczyl mi reguly i troche sie wciagnelam. W polowie poszlam do sklepiku(obslugiwanym przez BPA, do ktorego ja tez naleze, ale akurat do sprzedawania sie nie zglosilam). Bylo tam kilku moich znajomych i moj 'braciszek' Jerome. Ku mojemu zdziwieniu sprzedawali tam polich dogi, czyli hot dogi z 'polska' kielbasa. Pozniej przyszedl Carlos, i ja mu to pokazalm, ze maja tu cos polskiego, do tego sprzedawali tez nachos, ktore pochodza z meksyku, obie te rzeczy kosztowaly 2$, a amerykanski zwykly hot dog kosztowal tylko 1$:). Wyobrazcie sobie jaka mielismy pompe z tego :). Carlos jest starsznie smieszny, i bardzo go lubie. Ma 18 lat juz skonczone, i jako jednyny w tej szkole rozumie co znaczy, ze alkohol mozna pic od 18 latu, ale wszyscy powszechnie go pija :).
Dzisaj za jakies 2 godzinki jade na spotkanie z ISE, bardzo sie ciesze, bede ta wszyscy exchange studenci z mojego regionu. Ma nadzieje, ze bedzie ktos z Polski.
Rzomawialam z Sharon jakos w tym tygodniu przez telefon. Pytalam sie jej o swieta, czy moge przyjechac do Polski na czas swiat... Co sie okazalo z regulaminie sa zakazana jakiekolwiek wyjazdy poza ze swoja host rodzinka, ze szkoly, albo wycieczki SMG(organizowane przes ISE na ktore sie w sumie wybieram). Wiec nici z przyjazdu do Polski, ale nie o tym chcialam mowic. Rozmawialm z Sharon i powiedziala mi, ze jeden student z tego regionu juz wrocila do domu, bo jej angielski byl styrasznie biedny i nie radzila sobie. Jaka maskara, ja juz bym wolala dostrawac sama 1 w szkole niz wrocic do domu i wszystko zaprzepascic. bez kitu.
:)
Dzisaj za jakies 2 godzinki jade na spotkanie z ISE, bardzo sie ciesze, bede ta wszyscy exchange studenci z mojego regionu. Ma nadzieje, ze bedzie ktos z Polski.
Rzomawialam z Sharon jakos w tym tygodniu przez telefon. Pytalam sie jej o swieta, czy moge przyjechac do Polski na czas swiat... Co sie okazalo z regulaminie sa zakazana jakiekolwiek wyjazdy poza ze swoja host rodzinka, ze szkoly, albo wycieczki SMG(organizowane przes ISE na ktore sie w sumie wybieram). Wiec nici z przyjazdu do Polski, ale nie o tym chcialam mowic. Rozmawialm z Sharon i powiedziala mi, ze jeden student z tego regionu juz wrocila do domu, bo jej angielski byl styrasznie biedny i nie radzila sobie. Jaka maskara, ja juz bym wolala dostrawac sama 1 w szkole niz wrocic do domu i wszystko zaprzepascic. bez kitu.
:)
9/08/2007
9/04/2007
Tu zyje :)
Troche opowiem o miescie gdzie zyje, szkole i okolicy. Bo ludzie wciaz mnie pytaja :)
Mieszkam w Roundup, jest to male miasteczko (jak moje kochane Mieszkowice), szkola tez jest mala. Moje high school jest polaczone z junior high school. Szkola liczy okolo 30 klas, sale gimnastyczna(jest wieksza od hali kolo gimnazjum w mieszkowicach, jst poprostu ogromna, nie to co w lo2 :p), 4 sale komputerowe, okolo 6 gabinetow, gdzie mozna sie zwrocic o pomoc z lekcjami (jeden od matmy, drugi od angieslkiego etc.). Silownie, podziemie Speechand Drama, i wiele wiele innych rzeczy o ktorych mi nie wiadomo. Stolowka nie znajduje sie w budynku szkoly, jest okolo 200m oddalona od szkoly. W kazdej sali jest przynajmniej jeden komputer od dyspozycji, niektorzy nauczyciele prowadza dzinniki na komputerze. Oprocz tych komputerow sa takze do naszej dyspozycji okolo 60 laptopow (takie dwie szafki na kolkach). Jak pisalismy ostatnio wypracowanie na angielskim, pisalismy je na laptopach kazdy dostal dwojego i pisal w wlasnej lawce. Nie do pomyslenia w Polsce, co? (zeby nie bylo, wszytskie komp sa praktycznie jak nowe, zadnych przestarzalych modeli ani nic, wydaje mi sie, ze najstarsze maja okolo 3 lat, bez kitu).
Jezeli trenujesz jakis sport w szkole, codziennie masz treningi w sezonie, teraz jest sezon na siatkowke i football amerykanski. Ja chodzilam na siatkowke, ale ze wzgledu na chec poprawienia mojego angileskiego zrezygnowalam :(. Ale za to sezon na koszykowke zaczyna sie juz w pazdzierniku. Oprocz tego sa inne sprotu: biegi, gimnastyka artystyczna, golf i cos tam jeszcze. ja moze zapisze sie na golf dla poczatkujacych :). aha zapomnialam powiedziec, ze kazdy sport ma do tego 3 tzw. levele, zaawansowane, sredniozaawansowany i poczatkujacy. ja na siatkowke chodzilam na ten sredni.
Co tu moge jeszcze pwoiedziec? Aha miasteczko:), nie mieszkam bezposrednio w miescie, mam gdzies okolo 10mil do szkoly, codzinnie dojezdzam do szkoly autkiem z moja 'sistra', za to wracam z jej mama, bo ona zostaje na treningi amerykansskiego footballu , bo jest menagerem meskiej druzyny(niestety nei ma damskiej druzyny, a szkoda, bo z checia bym sie zaagazowala:D). Dzisaj niestety nie odbirze mnie tutejsza 'mama', wiec wracam po raz pierwszy do domku autobusem, takim stylowym zoltym :).
Roundup i w ogole wszystkie miasta w ktorych bylam sa to nowe miasta. Nie ma tu zabytkow zbytnio, czy jakis starych kosciolow. Prawie wszytskie ulice sa szerokie jak nasze autostrady (w miesice czy drogi miedzymiastowe).A autostrady sa ogromne.
W ogole co mi sie podoba tutaj jest to, ze wiekszosc ulic w Roundup i innych miastach sa do siebie rownolele i przecinaja sie pod katem prostym, jak lecialam samolotem do billings i zblizalam sie do ladowania, misto wydawala mi sie niczym klocki lego, tak rowniotko wszytsko jest.
Wlasnie Billings, chyba cos o tym pisalam juz? To takie miasto jak Szczecin powiedzmy, okolo 30min drogi od 'mojego domku'. Sa tam swietne rzeczy, tamtez mieszka moja koordynatorka z ISE, Sharon, jest spoko, strasznie mila, ona czuwa nad tym, by mi sie nei dziala krzywda ze strony mojej host rodzinki i konroluje moje oceny i obecnosc w szkole. Billings jest sliczne(tak jak i Roundup), ale najbardziej mi sie podba centrum Billings, takie klimatyczne :), poprostu boskie.
Dobra koncze, bo juz sama by sie zanudzilam tym co tu napsialam :)
Mieszkam w Roundup, jest to male miasteczko (jak moje kochane Mieszkowice), szkola tez jest mala. Moje high school jest polaczone z junior high school. Szkola liczy okolo 30 klas, sale gimnastyczna(jest wieksza od hali kolo gimnazjum w mieszkowicach, jst poprostu ogromna, nie to co w lo2 :p), 4 sale komputerowe, okolo 6 gabinetow, gdzie mozna sie zwrocic o pomoc z lekcjami (jeden od matmy, drugi od angieslkiego etc.). Silownie, podziemie Speechand Drama, i wiele wiele innych rzeczy o ktorych mi nie wiadomo. Stolowka nie znajduje sie w budynku szkoly, jest okolo 200m oddalona od szkoly. W kazdej sali jest przynajmniej jeden komputer od dyspozycji, niektorzy nauczyciele prowadza dzinniki na komputerze. Oprocz tych komputerow sa takze do naszej dyspozycji okolo 60 laptopow (takie dwie szafki na kolkach). Jak pisalismy ostatnio wypracowanie na angielskim, pisalismy je na laptopach kazdy dostal dwojego i pisal w wlasnej lawce. Nie do pomyslenia w Polsce, co? (zeby nie bylo, wszytskie komp sa praktycznie jak nowe, zadnych przestarzalych modeli ani nic, wydaje mi sie, ze najstarsze maja okolo 3 lat, bez kitu).
Jezeli trenujesz jakis sport w szkole, codziennie masz treningi w sezonie, teraz jest sezon na siatkowke i football amerykanski. Ja chodzilam na siatkowke, ale ze wzgledu na chec poprawienia mojego angileskiego zrezygnowalam :(. Ale za to sezon na koszykowke zaczyna sie juz w pazdzierniku. Oprocz tego sa inne sprotu: biegi, gimnastyka artystyczna, golf i cos tam jeszcze. ja moze zapisze sie na golf dla poczatkujacych :). aha zapomnialam powiedziec, ze kazdy sport ma do tego 3 tzw. levele, zaawansowane, sredniozaawansowany i poczatkujacy. ja na siatkowke chodzilam na ten sredni.
Co tu moge jeszcze pwoiedziec? Aha miasteczko:), nie mieszkam bezposrednio w miescie, mam gdzies okolo 10mil do szkoly, codzinnie dojezdzam do szkoly autkiem z moja 'sistra', za to wracam z jej mama, bo ona zostaje na treningi amerykansskiego footballu , bo jest menagerem meskiej druzyny(niestety nei ma damskiej druzyny, a szkoda, bo z checia bym sie zaagazowala:D). Dzisaj niestety nie odbirze mnie tutejsza 'mama', wiec wracam po raz pierwszy do domku autobusem, takim stylowym zoltym :).
Roundup i w ogole wszystkie miasta w ktorych bylam sa to nowe miasta. Nie ma tu zabytkow zbytnio, czy jakis starych kosciolow. Prawie wszytskie ulice sa szerokie jak nasze autostrady (w miesice czy drogi miedzymiastowe).A autostrady sa ogromne.
W ogole co mi sie podoba tutaj jest to, ze wiekszosc ulic w Roundup i innych miastach sa do siebie rownolele i przecinaja sie pod katem prostym, jak lecialam samolotem do billings i zblizalam sie do ladowania, misto wydawala mi sie niczym klocki lego, tak rowniotko wszytsko jest.
Wlasnie Billings, chyba cos o tym pisalam juz? To takie miasto jak Szczecin powiedzmy, okolo 30min drogi od 'mojego domku'. Sa tam swietne rzeczy, tamtez mieszka moja koordynatorka z ISE, Sharon, jest spoko, strasznie mila, ona czuwa nad tym, by mi sie nei dziala krzywda ze strony mojej host rodzinki i konroluje moje oceny i obecnosc w szkole. Billings jest sliczne(tak jak i Roundup), ale najbardziej mi sie podba centrum Billings, takie klimatyczne :), poprostu boskie.
Dobra koncze, bo juz sama by sie zanudzilam tym co tu napsialam :)
9/02/2007
ups
jeszcze chcialabym przeprosic, tych z ktorymi mialam pogadac na gg a nei wyszlo, naprawde nei moglam wejsc na kompa... sorix!
shopping :P
Zakochalam sie w tutejszych zakupach :). Ciuchy sa swietne i tansze niz w Polsce. Tylko to juz zalezy kto co lubi, bo koszulki roxy, ktore ja uwielbiam moge kupic za 10$, albo spodnie levisa czy lee mozna kupic za 40$ i nawet fajne :). Plecaki billabong stoja po 20-30$, widzialam takie boski czarny musze go sobie kupic jak bede nastepnym razem w billing.
Wlasnie Billings to takie miasto jak Szczecin, moze troszke mniejsze, ale ma mnostwo fazowych sklepow, tam tez mieszka moja koordynatorka Sharon przydzielona na ten rejon przez ISE. Za tydzien w sobote mam spotkanie u niej z innymi exchange studentami z tego rejonu, mam nadzieje, ze bedzie ktos z Polski :). Jutro mam wolne, jak cudownie! mam jakies swieto, nawet nie wiem jakie...
W ogole jakie tu sa butki sliczne, vansy, dc czy etnies sa takie sliczne damskie butki, jakie tylko chcesz, converse takie wzory, ze nigdy takich nie widzialam. Bosko! tylko ja nei wiem jak ja sie z tym zabiore do Polski z powrotem.
Rozmawialam z moim rodzicami i jezeli moja host rodzinka sie na to zgodzi na swieta bede w Polsce ;] i na moja 18-nastke!!! hihi, sie strasznie ciesze na przyjazd do polski, a dopiero minely dwa tygodnie...
Juz si enie moge doczkeac nastepnych zakupow!
:ppp
Wlasnie Billings to takie miasto jak Szczecin, moze troszke mniejsze, ale ma mnostwo fazowych sklepow, tam tez mieszka moja koordynatorka Sharon przydzielona na ten rejon przez ISE. Za tydzien w sobote mam spotkanie u niej z innymi exchange studentami z tego rejonu, mam nadzieje, ze bedzie ktos z Polski :). Jutro mam wolne, jak cudownie! mam jakies swieto, nawet nie wiem jakie...
W ogole jakie tu sa butki sliczne, vansy, dc czy etnies sa takie sliczne damskie butki, jakie tylko chcesz, converse takie wzory, ze nigdy takich nie widzialam. Bosko! tylko ja nei wiem jak ja sie z tym zabiore do Polski z powrotem.
Rozmawialam z moim rodzicami i jezeli moja host rodzinka sie na to zgodzi na swieta bede w Polsce ;] i na moja 18-nastke!!! hihi, sie strasznie ciesze na przyjazd do polski, a dopiero minely dwa tygodnie...
Juz si enie moge doczkeac nastepnych zakupow!
:ppp
Subskrybuj:
Posty (Atom)