Troche opowiem o miescie gdzie zyje, szkole i okolicy. Bo ludzie wciaz mnie pytaja :)
Mieszkam w Roundup, jest to male miasteczko (jak moje kochane Mieszkowice), szkola tez jest mala. Moje high school jest polaczone z junior high school. Szkola liczy okolo 30 klas, sale gimnastyczna(jest wieksza od hali kolo gimnazjum w mieszkowicach, jst poprostu ogromna, nie to co w lo2 :p), 4 sale komputerowe, okolo 6 gabinetow, gdzie mozna sie zwrocic o pomoc z lekcjami (jeden od matmy, drugi od angieslkiego etc.). Silownie, podziemie Speechand Drama, i wiele wiele innych rzeczy o ktorych mi nie wiadomo. Stolowka nie znajduje sie w budynku szkoly, jest okolo 200m oddalona od szkoly. W kazdej sali jest przynajmniej jeden komputer od dyspozycji, niektorzy nauczyciele prowadza dzinniki na komputerze. Oprocz tych komputerow sa takze do naszej dyspozycji okolo 60 laptopow (takie dwie szafki na kolkach). Jak pisalismy ostatnio wypracowanie na angielskim, pisalismy je na laptopach kazdy dostal dwojego i pisal w wlasnej lawce. Nie do pomyslenia w Polsce, co? (zeby nie bylo, wszytskie komp sa praktycznie jak nowe, zadnych przestarzalych modeli ani nic, wydaje mi sie, ze najstarsze maja okolo 3 lat, bez kitu).
Jezeli trenujesz jakis sport w szkole, codziennie masz treningi w sezonie, teraz jest sezon na siatkowke i football amerykanski. Ja chodzilam na siatkowke, ale ze wzgledu na chec poprawienia mojego angileskiego zrezygnowalam :(. Ale za to sezon na koszykowke zaczyna sie juz w pazdzierniku. Oprocz tego sa inne sprotu: biegi, gimnastyka artystyczna, golf i cos tam jeszcze. ja moze zapisze sie na golf dla poczatkujacych :). aha zapomnialam powiedziec, ze kazdy sport ma do tego 3 tzw. levele, zaawansowane, sredniozaawansowany i poczatkujacy. ja na siatkowke chodzilam na ten sredni.
Co tu moge jeszcze pwoiedziec? Aha miasteczko:), nie mieszkam bezposrednio w miescie, mam gdzies okolo 10mil do szkoly, codzinnie dojezdzam do szkoly autkiem z moja 'sistra', za to wracam z jej mama, bo ona zostaje na treningi amerykansskiego footballu , bo jest menagerem meskiej druzyny(niestety nei ma damskiej druzyny, a szkoda, bo z checia bym sie zaagazowala:D). Dzisaj niestety nie odbirze mnie tutejsza 'mama', wiec wracam po raz pierwszy do domku autobusem, takim stylowym zoltym :).
Roundup i w ogole wszystkie miasta w ktorych bylam sa to nowe miasta. Nie ma tu zabytkow zbytnio, czy jakis starych kosciolow. Prawie wszytskie ulice sa szerokie jak nasze autostrady (w miesice czy drogi miedzymiastowe).A autostrady sa ogromne.
W ogole co mi sie podoba tutaj jest to, ze wiekszosc ulic w Roundup i innych miastach sa do siebie rownolele i przecinaja sie pod katem prostym, jak lecialam samolotem do billings i zblizalam sie do ladowania, misto wydawala mi sie niczym klocki lego, tak rowniotko wszytsko jest.
Wlasnie Billings, chyba cos o tym pisalam juz? To takie miasto jak Szczecin powiedzmy, okolo 30min drogi od 'mojego domku'. Sa tam swietne rzeczy, tamtez mieszka moja koordynatorka z ISE, Sharon, jest spoko, strasznie mila, ona czuwa nad tym, by mi sie nei dziala krzywda ze strony mojej host rodzinki i konroluje moje oceny i obecnosc w szkole. Billings jest sliczne(tak jak i Roundup), ale najbardziej mi sie podba centrum Billings, takie klimatyczne :), poprostu boskie.
Dobra koncze, bo juz sama by sie zanudzilam tym co tu napsialam :)
9/04/2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz